Co utrudnia budowanie mięśni u dziecka z MPD
Dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym często mają mniej masy mięśniowej i słabsze mięśnie niż ich zdrowi rówieśnicy. Częściowo to efekt samego uszkodzenia mózgu, które zmienia sposób, w jaki mięśnie są pobudzane do pracy – ale duże znaczenie ma też to, że dziecko, które rusza się mniej albo w bardziej ograniczony sposób, daje swoim mięśniom mniej powodów do rozrostu. Mięsień, który nie jest regularnie obciążany pracą, nie dostaje sygnału „buduj więcej” – niezależnie od tego, ile dobrego jedzenia dziecko zje.
Dodatkowym utrudnieniem bywają problemy z jedzeniem i połykaniem, częste u dzieci z MPD, które mogą ograniczać ilość białka dostarczanego z codziennej diety. A białko to dla mięśni coś więcej niż tylko „budulec” – to z niego organizm składa nowe włókna mięśniowe, tak jak z cegieł stawia się ścianę.
Białko jako sygnał „start” dla mięśni
Nie każdy kawałek białka działa tak samo. Wśród niewielkich cząstek, z których zbudowane jest białko (aminokwasów), jedna – leucyna – działa trochę inaczej niż reszta: oprócz tego, że jest „cegłą” do budowy mięśnia, działa też jak przełącznik uruchamiający w komórce mięśniowej proces składania nowych włókien. Można sobie wyobrazić, że inne aminokwasy dowożą materiał budowlany na plac budowy, a leucyna naciska guzik „zaczynamy budować”.
To właśnie dlatego naukowcy sprawdzają, czy podawanie dzieciom z MPD dodatkowej porcji leucyny (osobno albo w ramach odżywki białkowej) może pomóc ich mięśniom rosnąć, nawet gdy naturalny sygnał z ruchu jest słabszy niż u zdrowych dzieci.
Co pokazał nowy przegląd badań: dawka ma znaczenie
Zespół z belgijskiego uniwersytetu przeszukał ponad pięć tysięcy publikacji naukowych i znalazł tylko dwa badania, które sprawdzały wpływ dodatku białka/leucyny bezpośrednio u dzieci i młodzieży z MPD – co samo w sobie pokazuje, jak mało jeszcze o tym wiadomo.
W pierwszym badaniu (Wielka Brytania) młodzież i młodzi dorośli z MPD ze spastycznością (24 osoby, wiek 12–25 lat, różny stopień nasilenia niedowładu – od samodzielnie chodzących do korzystających z wózka) przez 10 tygodni codziennie przyjmowali dość wysoką dawkę leucyny (ok. 12 g dziennie, dopasowaną do masy ciała) rozpuszczoną w wodzie z sokiem owocowym, podczas gdy grupa kontrolna piła tylko wodę z sokiem. Efekt: u osób przyjmujących leucynę siła mięśnia zginającego łokieć wzrosła o ponad 25%, a jego objętość zmierzona w badaniu obrazowym – o prawie 4% (w grupie kontrolnej praktycznie bez zmian). Spadły też u nich markery zapalenia we krwi, a uczestnicy zgłaszali lepsze samopoczucie i mniejszą bolesność mięśni.
W drugim badaniu (Korea Południowa) dzieci i młodzież w wieku 8–19 lat z uszkodzeniami mózgu (w tym część z MPD) piły przez 12 tygodni odżywkę białkową – ale z dawką leucyny mniejszą niż połowa tej z pierwszego badania. Tym razem masa mięśniowa nie zmieniła się istotnie.
Autorzy przeglądu zwracają uwagę, że to nie dowodzi jeszcze, że „więcej znaczy lepiej” – badania różniły się też metodą i grupą dzieci – ale widać wyraźny wzorzec: badania z wyższą dawką leucyny częściej pokazywały efekt, niż badania z niższą dawką. Co ważne, tylko w niewielkiej części wszystkich przeanalizowanych badań (3 z 18, licząc też badania na zdrowych dzieciach i innych grupach pacjentów) dodatek białkowy łączono z treningiem – a to właśnie ruch daje mięśniom powód, by wykorzystać dostarczony budulec.
Co to oznacza w praktyce dla dziecka w terapii
Dla rodzica dziecka w terapii ruchowej typu TheraSuit płynie z tego ostrożny, ale konkretny wniosek: samo dokładanie białka czy aminokwasów do diety, bez towarzyszącego intensywnego treningu mięśni, nie wystarczy, by zbudować nową masę mięśniową – liczy się połączenie obu elementów. Dowodów wciąż jest bardzo mało (opisane tu badanie na młodzieży z MPD objęło tylko 24 osoby), więc nie jest to jeszcze podstawa do samodzielnego podawania dziecku wysokich dawek aminokwasów w domu.
Wielu specjalistów podchodzi do tematu zachowawczo i z ogromną ostrożnością, ale prawda jest taka, że to właśnie osoby dorosłe, jak i dzieci z MPD powinny być otoczone szczególną uwagą w celu spersonalizowania zapotrzebowania zarówno kalorycznego, jak i dawek suplementów poprawiających ich możliwości w terapii.
Jeśli rodzic rozważa taki dodatek do diety dziecka – szczególnie w okresie intensywnej terapii ruchowej – najrozsądniej jest zapytać o to lekarza prowadzącego, najlepiej w kontekście tego, czy dieta dziecka w ogóle zapewnia wystarczającą ilość białka na start. Uzupełnianie diety nigdy nie zastępuje leczenia niedożywienia, jeśli ono występuje – to są dwie różne sprawy.
Źródło: Verreydt I., Ortibus E., Van Campenhout A., Desloovere K., Rymen D., „The use of protein supplements in children with cerebral palsy: A scoping literature review”, PLOS ONE, tom 20, nr 5, e0322730, 8 maja 2025, KU Leuven i Uniwersyteckie Szpitale Leuven, Belgia: journals.plos.org (przegląd analizujący 18 badań, w tym dwa opisane wyżej badania bezpośrednio u dzieci/młodzieży z zaburzeniami neurologicznymi, w tym MPD). Badania pierwotne cytowane w przeglądzie: Theis N., Brown M.A., Wood P., Waldron M., „Leucine Supplementation Increases Muscle Strength and Volume, Reduces Inflammation, and Affects Wellbeing in Adults and Adolescents with Cerebral Palsy”, Journal of Nutrition, 151(1), 59–64, 2021 (randomizowane badanie kontrolowane, 24 uczestników, 12–25 lat); Yoon L. i wsp., 2022 (badanie obserwacyjne bez grupy kontrolnej, 90 dzieci i młodzieży, 8–19 lat, z uszkodzeniami mózgu, w tym MPD).
