Pamiętaj! Informacje z tego streszczenia dotyczą wyłącznie wąskiego grona wskazanych badań.
Pamiętaj również, by regularnie badać poziom witaminy D u siebie i najbliższych, ponieważ większość badań i norm jest stworzona dla populacji żyjących w krajach o znacznie większej ekspozycji na światło słoneczne.
Wielu rodziców kojarzy witaminę D wyłącznie z mocnymi kośćmi. Tymczasem najnowszy przegląd badań naukowych, opublikowany w sierpniu 2026 roku w czasopiśmie Frontiers in Aging Neuroscience, pokazuje, że ta sama witamina odgrywa też kluczową rolę w budowie i pracy układu nerwowego dziecka – szczególnie w pierwszych latach życia, kiedy mózg rozwija się najintensywniej.
Witamina D jako „regulator” pracy neuronów
Witamina D nie działa w mózgu jak zwykły suplement – ma tam swoje receptory, czyli miejsca, do których się „dopasowuje” i włącza konkretne procesy. Zespół badawczy pod kierownictwem Xie i współpracowników (ośrodki naukowe w Chinach) opisał trzy główne mechanizmy jej działania: pomaga neuronom dojrzewać i tworzyć nowe połączenia (synapsy), częściowo poprzez wpływ na czynnik BDNF, czyli białko odżywiające komórki nerwowe; reguluje pracę komórek glejowych – mikrogleju i astrocytów, które są „strażnikami porządku” w mózgu i odpowiadają za stan zapalny; wpływa na równowagę między sygnałami pobudzającymi a hamującymi w sieci neuronalnej (tzw. układ GABAergiczny), co przekłada się na to, jak dobrze mózg przetwarza informacje.
Co się dzieje, gdy witaminy brakuje
Zdaniem autorów przeglądu, niedobór witaminy D w okresie od połowy ciąży do wieku przedszkolnego – czyli w oknie, w którym mózg jest najbardziej plastyczny – może zaburzać ten delikatny system na kilka sposobów. Po pierwsze, dochodzi do nadmiernej aktywacji mikrogleju, co skutkuje zbyt intensywnym „przycinaniem” połączeń nerwowych (to naturalny proces, ale w nadmiarze szkodzi). Po drugie, rośnie poziom substancji prozapalnych we krwi i tkance nerwowej. W badaniach na zwierzętach przy poważnym niedoborze witaminy D obserwowano nawet 30-procentowy spadek liczby połączeń GABAergicznych w hipokampie – strukturze mózgu odpowiedzialnej m.in. za pamięć. Co ważne, autorzy zwracają uwagę, że część tych zmian, jeśli niedobór trwa długo w krytycznym okresie rozwoju, nie daje się już w pełni odwrócić po okresie dojrzewania.
Czy da się to naprawić
Dobra wiadomość jest taka, że wczesne wyrównanie niedoboru ma znaczenie. Przegląd cytuje badania, w których suplementacja witaminą D u dzieci z zaburzeniami neurorozwojowymi (np. w spektrum autyzmu) wiązała się z poprawą wyników w standardowych skalach oceny zachowania – choć autorzy zastrzegają, że wyniki badań są niejednorodne, a większość z nich to wciąż małe, obserwacyjne projekty, którym brakuje jakości dużych badań z randomizacją. To sygnał, że temat jest obiecujący, ale wymaga dalszych, solidniejszych badań – nie ma tu jeszcze „gotowej recepty”.
Co to oznacza w praktyce dla dziecka
Autorzy przeglądu zwracają uwagę, że dzieci z przewlekłymi schorzeniami neurologicznymi – w tym z mózgowym porażeniem dziecięcym – często mają niski poziom witaminy D, a niski poziom wiąże się w obserwacjach z większym nasileniem zaburzeń motorycznych, trudnościami poznawczymi i opóźnieniem rozwoju. To istotna wskazówka dla rodziców dzieci objętych terapią ruchową: dziecko, które spędza więcej czasu w domu, mniej się rusza na świeżym powietrzu i ma ograniczoną ekspozycję na słońce (co jest częste przy niepełnosprawności ruchowej), jest bardziej narażone na niedobór. W polskim klimacie, gdzie skóra praktycznie nie syntetyzuje witaminy D przez większą część roku (od października do kwietnia, a często i poza tym okresem u dzieci rzadziej przebywających na dworze), ryzyko to jest jeszcze większe niż w krajach o dużym nasłonecznieniu. Regularne sprawdzanie poziomu witaminy D u dziecka w terapii i – jeśli lekarz to zaleci – jego wyrównanie, może być prostym, tanim elementem wspierającym resztę pracy terapeutycznej, obok ćwiczeń ruchowych i stymulacji sensorycznej.
Podsumowanie: jak uzupełnić niedobór witaminy D
(a) Jak uzupełnić niedobór: Podstawą jest badanie krwi (poziom 25(OH)D) zlecone przez lekarza – to jedyny sposób, by wiedzieć, czy niedobór faktycznie występuje i jak duży jest. Dalej: rozsądna, bezpieczna ekspozycja skóry na słońce w sezonie, gdy jest to możliwe (bez poparzeń; w Polsce skórna synteza witaminy D jest efektywna praktycznie tylko od maja do września, w godzinach okołopołudniowych), dieta bogata w produkty zawierające witaminę D oraz – przez większą część roku w naszym klimacie – suplementacja w dawce dobranej indywidualnie przez lekarza. U dzieci z ograniczoną mobilnością i rzadszym przebywaniem na dworze warto o to pytać pediatrę regularnie, niezależnie od pory roku.
(b) Jakie źródło ma jej najwięcej: Tran (olej z wątroby dorsza) oraz tłuste ryby morskie (łosoś, śledź, makrela, sardynki) zawierają najwięcej witaminy D spośród produktów spożywczych. Mniejsze ilości dostarczają żółtka jaj i grzyby eksponowane na promieniowanie UV oraz żywność wzbogacana (niektóre mleka, margaryny). Największym naturalnym „źródłem” pozostaje jednak synteza w skórze pod wpływem promieni słonecznych – w Polsce dostępna w praktyce tylko przez część roku, co jest głównym powodem, dla którego krajowe wytyczne zalecają wyższe dawki niż np. amerykańskie czy ogólnoświatowe.
(c) Dzienne zapotrzebowanie według najnowszych, polskich wytycznych (wyraźnie wyższe niż podaje WHO): Zgodnie z aktualnymi wytycznymi dla Polski (Płudowski i wsp., „Guidelines for Preventing and Treating Vitamin D Deficiency: A 2023 Update in Poland”, Nutrients 2023;15(3):695, rekomendowane przez polskie towarzystwa naukowe, m.in. Polskie Towarzystwo Pediatryczne), zalecane dawki profilaktyczne (dla osób zdrowych, bez potwierdzonego badaniem krwi niedoboru) wynoszą:
- noworodki 0–6 miesięcy: 400 IU/dobę
- niemowlęta 6–12 miesięcy: 400–600 IU/dobę
- dzieci 1–10 lat: 600–1000 IU/dobę
- młodzież 11–18 lat: 1000–2000 IU/dobę
- dorośli 19–75 lat: 1000–2000 IU/dobę
- dorośli powyżej 75. roku życia: 2000–4000 IU/dobę
- kobiety w ciąży i karmiące piersią: 2000 IU/dobę
- osoby z otyłością: dawka podwojona względem rówieśników z prawidłową masą ciała
To rzeczywiście wyraźnie więcej niż ogólne wytyczne międzynarodowe (np. amerykańska AAP czy europejskie ESPGHAN, często cytowane jako 400–600 IU/dobę) – różnica wynika głównie z położenia geograficznego Polski i krótkiego okresu w roku, w którym skóra może w ogóle wyprodukować witaminę D pod wpływem słońca.
Gdy badanie krwi potwierdzi już niedobór (poziom 25(OH)D ≤20 ng/ml), lekarz może zalecić dawkę leczniczą – wyraźnie wyższą od profilaktycznej i stosowaną tylko przez określony czas, pod kontrolą badań: u dzieci w wieku 1–10 lat to zwykle 4000 IU/dobę przez 1–3 miesiące, do uzyskania poziomu 30–50 ng/ml; u młodzieży i dorosłych – również 4000 IU/dobę, albo dawki równoważne podawane rzadziej (np. 7000–30 000 IU tygodniowo lub miesięcznie), z kontrolnym badaniem krwi po 8–12 tygodniach. To właśnie te dawki lecznicze bywają w praktyce przywoływane jako „potrzebne minimum” – warto jednak pamiętać, że dotyczą one wyrównywania konkretnego, już potwierdzonego badaniem niedoboru pod opieką lekarza, a nie są standardową dawką profilaktyczną „na co dzień” dla każdego zdrowego dziecka czy dorosłego.
Dla porównania, wciąż szeroko cytowane w literaturze międzynarodowej wytyczne Endocrine Society (USA) podają dla potwierdzonego niedoboru u dzieci jeszcze bardziej intensywne protokoły: 2000 IU/dobę lub 50 000 IU raz w tygodniu przez 6 tygodni, z bezpiecznym górnym limitem do 4000 IU/dobę dla dzieci 1–18 lat (a nawet do 10 000 IU/dobę dla dorosłych); przy trudnościach z systematycznym przyjmowaniem leku dopuszczają też jednorazową dawkę „uderzeniową” (tzw. stoss therapy) rzędu 100 000–600 000 IU. Licząc sumę przyjętą w trakcie takiej kilkutygodniowej kuracji (np. 50 000 IU × 6 tygodni = 300 000 IU), to realnie dziesiątki, a czasem setki tysięcy IU – zdecydowanie więcej niż jednorazowa „dawka dzienna” mogłaby sugerować. Podobnie agresywne protokoły szpitalne (np. Nationwide Children’s Hospital, USA) zalecają dla dzieci w wieku 6 mies.–12 lat 5000 IU/dobę, a dla nastolatków 9000 IU/dobę, każdorazowo przez 8 tygodni, z późniejszą dawką podtrzymującą 400–800 IU/dobę (źródła: Endocrine Society oraz Nationwide Children’s Hospital).
Warto też doprecyzować, jakie dawki stosowano konkretnie w badaniach nad witaminą D jako wsparciem terapii zaburzeń neurorozwojowych (a nie tylko w leczeniu samego niedoboru). Największe, najczęściej cytowane randomizowane badanie nad witaminą D w autyzmie (zespół Saad, Egipt) stosowało 300 IU na kilogram masy ciała dziecka na dobę, z limitem 5000 IU/dobę – dla dziecka o wadze 20–30 kg daje to 6000–9000 IU/dobę, a więc wyraźnie więcej niż prosta „dawka 2000–4000 IU” mogłaby sugerować. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć: to konkretne badanie zostało wycofane (retracted) w 2019 roku z powodu rozbieżności w danych, więc samo w sobie nie jest wiarygodnym dowodem – pokazuje jednak rząd wielkości dawek faktycznie testowanych w tego typu badaniach (źródła: PubMed oraz VitaminDWiki).
(d) Zapotrzebowanie podawane przez WHO: Klasyczna, wspólna rekomendacja FAO/WHO z 2004 roku (wciąż czasem cytowana jako punkt odniesienia) mówi o 5 mikrogramach (200 IU) na dobę dla niemowląt i małych dzieci, czyli znacznie mniej niż zalecają dziś zarówno AAP/ESPGHAN, jak i – tym bardziej – aktualne wytyczne polskie opisane w punkcie (c). Ta stara norma WHO powstała z myślą o populacji ogólnoświatowej, w tym krajach o dużym nasłonecznieniu przez cały rok, i w Polsce jest dziś uznawana za zaniżoną. Dlatego polskie towarzystwa naukowe od lat posługują się własnymi, wyższymi wytycznymi dopasowanymi do naszej szerokości geograficznej – to one, a nie ogólna norma WHO, powinny być punktem odniesienia dla polskich rodziców i lekarzy.
Powyższe informacje mają charakter ogólny i edukacyjny – nie są zaleceniem medycznym. O ewentualnej suplementacji, jej dawce i czasie trwania zawsze powinien decydować lekarz, najlepiej na podstawie wyniku badania krwi dziecka.
Źródła: Xie i wsp., „Vitamin D neuroimmune synaptic plasticity and precision intervention in pediatric neurodevelopmental disorders”, Frontiers in Aging Neuroscience, sierpień 2026: frontiersin.org. Płudowski P. i wsp., „Guidelines for Preventing and Treating Vitamin D Deficiency: A 2023 Update in Poland”, Nutrients 2023;15(3):695: mdpi.com. Holick M.F. i wsp. (Endocrine Society), „Evaluation, Treatment, and Prevention of Vitamin D Deficiency: an Endocrine Society Clinical Practice Guideline”, J Clin Endocrinol Metab, 2011: academic.oup.com. Nationwide Children’s Hospital, „Vitamin D Deficiency”: nationwidechildrens.org. Saad K. i wsp., „Randomized controlled trial of vitamin D supplementation in children with autism spectrum disorder” (badanie wycofane/retracted w 2019 r.): pubmed.ncbi.nlm.nih.gov
